środa, 1 października 2014

Mówi się, że pracując w branży, która jest twoją pasją, to nie praca, a przyjemność. Wielu z nas marzy o takiej możliwości, by realizować swoje marzenia i jeszcze zarabiać na tym pieniądze. Wizja idealna. A Sebastian Kosoń i Black Tree Studio robi to na co dzień.




Sebastian Kosoń to młody, pełen pasji człowiek, który od ponad 7 lat zajmuje się fotografią. Jednak odnalezienie w sobie pociągu do nieruchomych obrazów kształtowało się w nim dużo, dużo wcześniej.

“Mówiąc szczerze, w świecie fotografii i filmowania obracałem się już od najmłodszych lat. Moi rodzice zajmują się filmowaniem m. in. na ślubach i różnorodnych ważnych wydarzeniach. Często razem z siostrą pomagaliśmy im w sklejaniu materiałów. Później wiedziałem, że wolę robić zdjęcia, więc rodzice pomogli mi w kupnie pierwszego sprzętu” - wspomina.


Umiejętność tworzenia własnej historii

Rozpoczęła się jego własna droga ku doskonaleniu umiejętności. Sebastian nie ukrywa, że dużo pomogła mu literatura, szczególnie fora internetowe i portale, na których dzielił się swoimi pierwszymi tworami i poddawał się “fali krytyki”. Poza tym - praktyka, praktyka i jeszcze więcej praktyki. Na początku fotografował “widoczki, robaczki i wszelkie wydarzenia w szkole”, a także wykonywał sesje zdjęciowe ludzi. W tym momencie wiedział, że właśnie ostatnia kategoria to ta, której chce się poświęcić najbardziej. Później fotografował na ślubach znajomych, znajomych znajomych i z polecenia - kręciło się to dalej.

To, co go wyróżnia na tle innych fotografów z branży, to według Sebastiana styl.

“Próbuję go wykreować przez wiele, wiele lat i chyba mi się udało. Jest szczególnie nastawiony na szczegóły, a reportaż jest z zacięciem glamour. Staram się pokazać wydarzenie z różnej strony, to nie są tylko szerokie ujęcia najważniejszych momentów, ale i detale, portrety. Tworzę wszystko tak, żeby miało jednolitą całość i fajnie się oglądało np. po kilku latach. Żeby można było opowiedzieć tymi zdjęciami jakąś historię.”

Jak mówi Sebastian, aby mieć pewność, że będziemy mieli piękne zdjęcia na ślubie, należy udać się do fotografa dużo wcześniej, co najmniej rok. Następnie na spotkaniu ustala się szczegóły pracy, a poza tym wtedy to Sebastian próbuje złapać nić porozumienia z przyszłą parą młodą.

“Trzeba się poznać. Człowiek człowiekowi też musi pasować, a nie przyjdzie jakiś pan na nasz ślub i zacznie pstrykać, a my musimy go znosić przez cały najważniejszy dzień w naszym życiu. Dlatego chcę przełamać tę barierę.”

Jeśli chodzi o inne fotografie (m. in. portrety, rodzinne, ciążowe), tutaj już wszystko dzieje się bardziej spontanicznie. Nie potrzeba wcześniejszych terminów, przychodzicie na konkretny dzień i macie swoje niezapomniane fotografie.


To ciężki kawałek chleba

Musimy jednak obalić mit, że praca fotografa jest lekka i przyjemna. To nie jest tylko strzelenie kilku fotografii, 5 minut obróbki na komputerze i gotowe.

“Ludzie myślą, że fotograf robi parę zdjęć w ciągu 2 godzin i na tym kończy się jego praca. Fotografowanie to najprzyjemniejsza część tego zawodu, ale stanowi mały procent całej pracy. Większość czasu spędzam przed komputerem, nad postprodukcją, edycją zdjęć. Potrafię siedzieć tak i <<dłubać>> w zdjęciach nawet 12h dziennie. Poza tym odpowiadamy na maile i zgłoszenia, chwilę poświęcamy na social media. I siedzimy i siedzimy i siedzimy nad zdjęciami. Reportaż i plener pary młodej to co najmniej 2 tygodnie pracy.”


Fotografia to za mało

Sebastian robił zdjęcia i robił, ale wciąż mu było mało. Chciał nie tylko fotografować, ale stworzyć coś swojego. Stąd powstało Black Tree Studio.

“Od dłuższego czasu tlił mi się w głowie pomysł otworzenia biznesu fotograficznego. Pod własną marką, logiem i nazwą. Nie kolejny <<imię i nazwisko photography>> na facebooku. Od dwóch miesięcy działam oficjalnie pod nazwą Black Tree Studio.”


Młody fotograf zainteresował się tematem dotacji z Unii Europejskiej. Według niego wystarczy być 30 dni bezrobotnym, by otrzymać pieniądze na własny biznes.  Zapisał się, złożył odpowiednie wnioski i po kolejnym miesiącu udało się. Jednak, jak podkreśla, ważne jest, aby zorientować się, kiedy będą konkursy o dofinansowanie, których jest około 3-4 w roku. Złożenie wszystkich papierów w odpowiednim czasie z ciekawym pomysłem gwarantuje sukces. Dzięki dotacjom Sebastian mógł m. in. zakupić sprzęt potrzebny w jego zawodzie, a nawet doposażyć swoje małe studio.

Jednak nie bylibyśmy sobą, gdyby nie padło pytanie o to, dlaczego właśnie Black Tree Studio?

“Black Tree? Pierwsze było logo! (śmiech) Kiedyś zwizualizowałem sobie takie wielkie czarne drzewo z parą pod nim, wyglądające nieco jak cień. Spodobało się i wokół tego zbudowałem cały brand.”


I co dalej?

Czy były obawy przy założeniu firmy fotograficznej?

“To jest poważna sprawa takie założenie firmy. Obawy były! Czy podołamy, czy się nie zadłużymy. Myślę jednak, że trzeba zaryzykować, szczególnie, kiedy człowiek ma pomysł na siebie. Jeśli realizuje go od a do z i angażuje się całym sobą, to myślę, że nie ma się czego obawiać. Polecam wszystkim! :)”




Na przyszłość Sebastian marzy o  rozszerzeniu działalności, nie tylko w obrębie Krakowa. “Jedni się tego boją, ja sobie tego życzę (śmiech).”  Poza tym życzy sobie jak najwięcej “świadomych” klientów, czyli takich, którzy wiedzą, co chcą mieć na zdjęciu, a nie tylko “sweet focie”. Takich, którzy docenią styl i zaangażowanie. I my również tego życzymy. :)


PS. Jeśli chcecie poznać Sebastiana osobiście, będziecie mieli możliwość spotkać go na Targach Ślubnych na ul. Klimeckiego 15 i 16 listopada. Wtedy to macie niepowtarzalną okazję zapoznać się z jego działalnością i może już zatwierdzić fotografa na termin ślubny…? :)


Sebastian Kosoń “Black Tree Studio”


Autor: Anna Wróblewska
Zdjęcia: Black Tree Studio






Posted by Już Otwarte On środa, października 01, 2014 No comments

0 komentarze :

Prześlij komentarz

    Partnerzy


    Wszystkie treści materiały oraz elementy graficzne umieszczone w tym serwisie są własnością naszej firmy. Są chronione prawem autorskim, które przysługuje Już Otwarte. Materiały zawarte na niniejszej stronie mogą być wykorzystywane lub rozpowszechniane jedynie w celach informacyjnych oraz wyłącznie z notą o prawach autorskich oraz ze wskazaniem źródła informacji.

    Informujemy, że publikowane na stronach niniejszego serwisu treści mają wyłącznie charakter informacyjny i nie stanowią oferty w rozumieniu przepisów prawa cywilnego.

    W naszym serwisie umieszczone są łącza (linki) do innych serwisów internetowych. Informujemy, że nie ponosimy żadnej odpowiedzialności za treści zawarte w innych serwisach.