poniedziałek, 13 października 2014

Wśród społeczeństwa często pada opinia, że prowadzenie bloga nie może być poważnym zajęciem. Jednak polskie blogi już dawno przestały być tylko internetowymi pamiętnikami pisanymi przez nastolatków. Teraz blog to nie tylko hobby, a nowy sposób na dotarcie do szerokiej publiczności. Blogerzy to osoby opiniotwórcze o bardzo dużym zaufaniu czytelników. Jak to się dzieje? Czy prowadzenie bloga może być pracą na pełen etat? Właśnie o tym rozmawialiśmy z Pawłem Opydo, autorem bloga Zombie Samurai.

Blogerem być

Paweł, jak sam o sobie mówi, jest doświadczonym blogerem, który długo istniał bez znanego bloga. W Internecie publikuje odkąd miał naście lat, jednak często przerywał tworzenie bloga na rzecz ważniejszych zajęć lub innego pomysłu na to o czym mógłby pisać.

“Na początku pisanie bloga zawsze było czymś dodatkowym, w wolnym czasie. Kiedy pojawiały się nowe zajęcia lub coś ważniejszego rzucałem go i przestawałem pisać. Nie pisałem regularnie. Wiele blogów zawiesiłem, po prostu przestałem je aktualizować. “

Na blogach dzielił się swoimi opiniami na temat bieżących wydarzeń, rzeczy otaczających go na co dzień. Obecnie już regularnie tworzy Zombie Samuraia.

“Mój blog w tej postaci w jakiej jest obecnie istnieje 2 lata. Powodem powstania były dwa czynniki: po pierwsze Blog Forum Gdańsk, na którym byłem obecny. Było tam inspirująco-motywacyjnie. Po drugie w tym czasie wyszła też książka Kominka, którą przeczytałem. Po tym wszystkim uznałem, że albo zajmuję się tym porządnie, albo w ogóle. I tak zacząłem pisać regularnie, najpierw co tydzień, później przerzuciłem się na tryb codzienny.“

O czym pisze Paweł Opydo? Idealnie opisuje to zdanie, które znaleźliśmy na jego blogu:

“Wyobraź sobie, że czytasz coś istotnego, dzieje się coś ważnego, internet jest czymś poruszony - wchodzisz na Zombie Samurai i wiesz, że możesz tam przeczytać komentarz na ten temat.”

I tak jest. Paweł na swoim blogu porusza każdy temat, który w jakiś sposób natchnął go do napisania kolejnego tekstu. Znajdziemy tam wpisy dotyczące najnowszej kinowej premiery, tematów, które wywołały lawinę komentarzy na portalach społecznościowych czy aktualnych problemów nurtujących większość ludzi.

Statystyki, statystyki...

Blog Pawła na dzień dzisiejszy posiada już 115 000 unikalnych użytkowników, którzy odwiedzają  bloga co miesiąc i generują 500 000 odsłon.  Są to bardzo dobre statystyki jak na bloga z tak krótkim stażem. Ponadto Paweł na swoim koncie ma już kilkanaście współprac marketingowych z dużymi firmami takimi jak: KFC, Somersby czy Braun.  

Co trzeba zrobić, żeby odnieść blogowy sukces? Nie wszystko od samego początku jest takie  łatwe. Popularność bloga trzeba wypracować rzetelnością, a w przypadku Pawła także nieprzespanymi nocami.

“Aktualnie jestem w czasie rzucania pracy, w trakcie okresu wypowiedzenia. (Aktualnie Paweł już utrzymuje się wyłącznie z blogowania, dop.red.) Od jakiegoś czasu  zarabiam na blogu więcej niż w swojej pracy, i to kilkukrotnie, dlatego pracowanie tam stało się trochę bez sensu. Inna rzecz, że znalazłem się na takim etapie, że po prostu musiałem coś wybrać, bo na zajmowanie się dwoma rzeczami na raz, z których obie są absorbujące, nie starczało mi czasu.”

Nie jest tak lekko

Zanim do tego doszło Paweł pracował w pełnym wymiarze godzin. Razem z dojazdami czas poświęcony pracy zajmował mu ok. 10 h dziennie. Oprócz zwykłej pracy pisał bloga, w związku z którym miał już pewne zobowiązania wobec czytelników jak i firm, z którymi podjął się współpracy.

“Pracując etatowo na prowadzenie bloga miałem czas wieczorami i w weekendy. Często bywało tak, że nie spałem lub spałem po 2-3 h. Niektórzy myślą, że taki bloger napisze wpis w 3h i dostanie za to 5 tysięcy złotych, łał! Jednak to tak nie wygląda. Na co dzień bloger  siedzi i pisze wpisy, za które nic nie dostaje. Wpisy, które muszą być systematycznie publikowane i jakościowo dobre, żeby takie współprace się później pojawiały. Do tego jest odpisywanie na maile, na asku, ciągły kontakt z czytelnikami. To zajmuje najwięcej uwagi, zarobek przychodzi później. To jest trochę jak prowadzenie własnego mikro wydawnictwa, w którym wszystkie funkcje, poza księgową, pełni jedna osoba. Na przykład w ostatnie święta przygotowywałem poradnik zakupowy z pewnym portalem internetowym. Zajęło mi to tydzień, ponieważ był to mój projekt w 100%. Zdarza się, że mam wpis informujący o jakimś wydarzeniu i wtedy pisze go “tylko” 2-3 h. Jednak czasem zdarza się, że nie mogę dobrać odpowiedniego zdjęcia do wpisu i szukam go kolejną godzinę albo dwie. Nie da się policzyć tego w ten sposób, że bloger w 2h zarabia kilka tysięcy.”

Na dzień dzisiejszy Paweł skupia się już tylko na prowadzeniu bloga i współpracach z firmami, które wiedzą, że warto zainwestować w kampanie reklamowe na blogu. Jak się dowiadujemy współprace bywają różne, nie zawsze pojawiają się od samego początku, a czasem te, co się pojawiają, nie zawsze są dobre. Jak to wygląda i czym się kierować w ich wybieraniu? Co robić by firma chciała z nami współpracować? O tym przeczytacie już wkrótce w drugiej części artykułu.


Autor: Justyna Młynarczyk
Posted by Już Otwarte On poniedziałek, października 13, 2014 3 comments

3 komentarze :

  1. Zły moment na porzucenie firmy. Od nowego roku statystyki bloga spadna o 30-40% i zacznie się nerwica.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet je zeli tak się stanie, to uważam, że Paweł ze swoim doświadczeniem i umiejętnościami nie będzie miał najmniejszego problemu ze znalezieniem nowej pracy.
      Dlaczego sądzisz, że od nowego roku statystyki spadną? i to aż o 30-40%?

      Usuń
    2. Nie sądzę. Po prostu wiem :) Ale nie ważne.

      Usuń

    Partnerzy


    Wszystkie treści materiały oraz elementy graficzne umieszczone w tym serwisie są własnością naszej firmy. Są chronione prawem autorskim, które przysługuje Już Otwarte. Materiały zawarte na niniejszej stronie mogą być wykorzystywane lub rozpowszechniane jedynie w celach informacyjnych oraz wyłącznie z notą o prawach autorskich oraz ze wskazaniem źródła informacji.

    Informujemy, że publikowane na stronach niniejszego serwisu treści mają wyłącznie charakter informacyjny i nie stanowią oferty w rozumieniu przepisów prawa cywilnego.

    W naszym serwisie umieszczone są łącza (linki) do innych serwisów internetowych. Informujemy, że nie ponosimy żadnej odpowiedzialności za treści zawarte w innych serwisach.