środa, 10 września 2014



Wchodzimy do Coffee Cargo na Przemysłowej 3. Od progu wita nas uśmiechem baristka. Pyta, czego chcemy się napić. “Poprosimy najprostszą, białą kawę”. “Przepraszam, ale to jest tak specyficzne miejsce, że nie dostaniecie Panie zwykłej, białej kawy. Tu nie ma zwykłej kawy.” I faktycznie, tutaj kawa jest zupełnie inna - można w niej poczuć rozmaite smaki od przepysznej czekolady po owocowe nuty.








Industrialne serce kawiarni

Sama kawiarnia może początkowo szokować tych, którzy po raz pierwszy przekraczają jej progi. Wielkie industrialne przestrzenie, maszyny, metalowe konstrukcje, a pomiędzy nimi stoliki, krzesła i aromat kawy w powietrzu. “Ja wiem, że metal to nie plusz, ale uwierzcie, że wszystko to ma swoje zadanie” śmieje się właścicielka Coffee Cargo, Małgorzata. “Jak wprowadzaliśmy się tutaj, to była to zupełnie pusta hala z mnóstwem śmieci. Teraz mamy ogromne instalacje zaprojektowane przez Dominika Bartelaka, tworzące niesamowity charakter tego miejsca”

Sam lokal to właściwie wisienka na torcie firmy. Poza samym miejscem, gdzie można rozkoszować się kawą, w hali znajduje się całe serce tworzenia tego naparu - palarnia Coffee Proficiency. Coffee Cargo miało być ostatnim przystankiem ziarenka kawy z plantacji wprost do naszej filiżanki.

Mąż osobiście jeździ do różnych zakątków świata takich jak np. Gwatemala, wybiera odpowiednie ziarna, sprowadza tutaj i je wypalamy. Jesteśmy odpowiedzialni za nasz produkt właściwie od samego początku, nie lubimy sprowadzać przez pośredników, dzięki temu mamy pewność, że podajemy naszym klientom kawę najwyższej jakości. Chcemy poprzez naszą działalność przekonać ludzi, że kawa to taki napój, który nie wymaga dodatkowych ulepszaczy, jak np. cukier. Że słodycz można wydobyć poprzez sam sposób wypalenia lub parzenia. Poza tym, jak nam kawy zbraknie, to zawsze jesteśmy w stanie zrobić ją na miejscu(śmiech).

W poszukiwaniu kawy idealnej


Coffee Cargo i Coffee Proficiency swoje początki mają w innym, choć pokrewnym biznesie.

Ojciec mojego męża prowadzi ogromną firmę cukierniczą. Wiadomo, że jeśli ciastko, to i pyszna kawa. Niestety, wszystkie gotowe produkty, które sprowadzaliśmy, nie pasowały nam smakowo do naszych wyrobów. Postanowiliśmy, że zaczniemy produkować kawę sami i to był strzał w dziesiątkę.

Jednak, jak twierdzi Małgorzata, polski rynek kawowy jest dość trudny w tej kwestii.

“Na pewno w Wiedniu byłoby łatwiej… ale my nie jesteśmy z Wiednia. Jesteśmy nowym pokoleniem Polaków, które nie ma kompleksów, że <<niemieckie będzie lepsze>>. Chcemy robić polską kawę, taką, żeby sami Niemcy, a także ludzie z całego świata do nas przyjeżdżali. Ludzie w Polsce zaczynają myśleć o jakości - co noszą, co jedzą, co kupują, są wybredni, zaczynają świadomie dokonywać wyborów. Wiedzą coraz więcej o tym - to im szkodzi, to jest gorsze jakościowo, to jest lepsze, na to wydam więcej pieniędzy, ale mam pewność, że jest dobre. Ten rynek dobrej jakości rośnie i będzie rósł dalej.”

W ten sposób powstało Coffee Proficiency. Właściciele zaczęli sprowadzać specjalistyczne maszyny służące do wypalania kawy, postanowili poszerzać wiedzę na temat naparu z ziaren kawowca poprzez uczestnictwo w kursach i tworzenie szkoleń dla baristów, a także rozpoczęli wydawanie własnej gazety z tej dziedziny - CoffeePro.  Jednak to było wciąż za mało.

“Chcieliśmy połączyć dwa miejsca pracy w jedno, stąd pomysł palarni i kawiarni w jednym. Podróżując po różnych zakątkach świata zauważyłam, że takie hybrydy to coś naturalnego, więc dlaczego nie moglibyśmy spróbować? Gdy przychodzą do nas klienci, staramy się pokazać im całościowo proces powstawania ich napoju - pokazujemy maszyny, mówimy o tym, chętnie odpowiadamy na pytania. I to się podoba!”

Do Coffee Cargo często przyjeżdżają ekipy filmowe czy fotografowie, którzy realizują swoje produkcje w jego wnętrzu. Jak mówi Małgorzata, jest to wdzięczna przestrzeń mimo swojego “ciężaru”, która udostępniana jest również do artystycznych celów -  znajdziemy tam ogromny mural odnoszący się do pracy kawiarni czy ekspozycję lamp polskiego artysty Grzegorza Zmarza.

To nie jest prosty biznes, ale warto


Mimo, iż kawiarniany biznes wydaje się być prostym, łatwym i przyjemnym, Małgorzata szybko sprowadza na ziemię nasze rozmarzone głowy.

“Biznes kawiarniany jest pociągający, to marzenie wielu osób, szczególnie tych po 40-tce czy na emeryturze, którzy myślą <<otworzę sobie kawiarnię, będę przesiadywać całymi dniami w miłym towarzystwie i zarabiać pieniążki>> - to jest złudna myśl. To jest bardzo trudny biznes, szczególnie w Polsce, podporządkowany klientowi. Przede wszystkim myślę, że trzeba próbować odważnie i po swojemu, i oczywiście stawiać na jakość. Kawa jest super wdzięcznym produktem, z którym można współpracować i go poznawać, jeździć po świecie… No i oczywiście ludzie - praca z ludźmi i dla ludzi. Trzeba skupić się na tym, żeby dobrać sobie dobrych ludzi i dobry zespół. Czyli z jednej strony człowiek, a z drugiej produkt, który jest dobrej jakości.”



Gdyby ktoś jednak chciał podnieść tę rękawicę i spróbować swoich sił, właścicielka Coffee Cargo ma dla Was takie rady:

“Najpierw dobrze poznaj, poczytaj, pochodź po okolicznych knajpach, zobacz, na co będziesz zwracał uwagę jako klient i tak o tym myśl - że ktoś ma tu przyjść i ma czuć się dobrze. Potem znajdź dobry produkt i dobry zespół. Wtedy osiągniesz sukces.”

Coffee Cargo,
ul. Przemysłowa 3, Kraków












Autor i zdjęcia: Anna Wróblewska


Posted by Już Otwarte On środa, września 10, 2014 No comments

0 komentarze :

Prześlij komentarz

    Partnerzy


    Wszystkie treści materiały oraz elementy graficzne umieszczone w tym serwisie są własnością naszej firmy. Są chronione prawem autorskim, które przysługuje Już Otwarte. Materiały zawarte na niniejszej stronie mogą być wykorzystywane lub rozpowszechniane jedynie w celach informacyjnych oraz wyłącznie z notą o prawach autorskich oraz ze wskazaniem źródła informacji.

    Informujemy, że publikowane na stronach niniejszego serwisu treści mają wyłącznie charakter informacyjny i nie stanowią oferty w rozumieniu przepisów prawa cywilnego.

    W naszym serwisie umieszczone są łącza (linki) do innych serwisów internetowych. Informujemy, że nie ponosimy żadnej odpowiedzialności za treści zawarte w innych serwisach.