środa, 5 marca 2014

Podobno najlepsze kasztany są na placu Pigalle... Obalamy ten mit! Autentyczne, jadalne, pieczone kasztany na stałe zagościły w Krakowie. Oryginalnego , słodkawego smaku można skosztować w punkcie ulicznej gastronomii o wdzięcznej nazwie „Pan Kasztan”. Kto jeszcze nie jadł, musi spróbować!




W Polsce pieczone owoce kasztanowca wciąż są raczej ciekawostką kulinarną, niż popularną przekąską. Chcąc to zmienić pomysłodawcy „Pana Kasztana” sięgnęli pamięcią do opowieści zasłyszanych w dzieciństwie - o kasztanach, które można jeść. Dla młodego człowieka nieprawdopodobne było, że owoce, z których robi się ludziki na jesień można posmakować! Wspomnienie zapadło tak głęboko w pamięć, że zaowocowało powstaniem kasztanowego biznesu. Jeśli kasztany cieszą się ogromną popularnością w Paryżu, Rzymie czy Wiedniu, to dlaczego nie rozsmakować w nich mieszkańców Krakowa?

Kasztany z racji swoich właściwości odżywczych nadają się idealnie do jedzenia przez wszystkich, począwszy od dzieci, diabetyków, wegetarian, ludzi starszych na kulturystach kończąc. Są niesamowicie zdrowe - zawierają mnóstwo minerałów, witaminy C, błonnika - i co dla niektórych kluczowe - są bezglutenowe!

„Pan Kasztan” oferuje wyjątkowy rodzaj kasztanów sprowadzanych z Hiszpanii, które nie tracą swojej świeżości , nie przypalają się i kuszą delikatnym zapachem i smakiem. Przewidujący właściciele, w trosce o czystość przestrzeni miejskiej, czekają na specjalnie zaprojektowane, funkcjonalne torebki, które z jednej strony kryją w sobie owoc kasztana, a z drugiej posiadają komorę na łupinki. W przyszłości, chcąc wyjść naprzeciw oczekiwaniom klientów, planują wprowadzenie różnych wersji smakowych kasztanów – na słono i słodko, czy obecność na imprezach plenerowych
.
Wspólnicy mają nadzieję, że niedługo będą mogli mianować się „Naczelnymi Kasztaniarzami Krakowa”, a Kasztaniarnia przetrwa dłużej niż oni sami. Chcą „aby o kasztanach pisano wiersze i śpiewano piosenki”. Patronować będą także kulturalnym wydarzeniom ulicznym, z udziałem artystów, mimów czy muzyków. Docelowo „Pan Kasztan” planuje stać się całą siecią gastronomii publicznej, a nie sezonowym punktem, czego serdecznie mu życzymy!

Wypatrujcie w okolicach Placu Inwalidów stylowego wózka, w którym na wolnym ogniu praży się oryginalna przekąska:

Pan Kasztan,
Słowackiego 3, Kraków








Posted by Już Otwarte On środa, marca 05, 2014 No comments

0 komentarze :

Prześlij komentarz

    Partnerzy


    Wszystkie treści materiały oraz elementy graficzne umieszczone w tym serwisie są własnością naszej firmy. Są chronione prawem autorskim, które przysługuje Już Otwarte. Materiały zawarte na niniejszej stronie mogą być wykorzystywane lub rozpowszechniane jedynie w celach informacyjnych oraz wyłącznie z notą o prawach autorskich oraz ze wskazaniem źródła informacji.

    Informujemy, że publikowane na stronach niniejszego serwisu treści mają wyłącznie charakter informacyjny i nie stanowią oferty w rozumieniu przepisów prawa cywilnego.

    W naszym serwisie umieszczone są łącza (linki) do innych serwisów internetowych. Informujemy, że nie ponosimy żadnej odpowiedzialności za treści zawarte w innych serwisach.